niedziela, 22 lutego 2026

Karabińczyki - porównanie

 Jednym ze sposobów troczenia sprzętu są karabińczyki. I choć brzmi to "taktycznie" - uwierzcie mi - sprawdza się w codziennym życiu. świetnym przykładem może być trok do kluczy Brandit, którego używam od dawna.  Jednak ostatnio podczas zakupów trafiłem na jego kopie w chińskim sklepie wysyłkowym. Czy warto zaoszczędzić parę złotych?

Na początek kilka słów o tym jak używam tych troków. Otóż są one przypięte do paska  przypinam do nich kluczyki od samochodu. Dzięki temu po pierwsze - mam je zawsze pod ręką, po drugie - nie muszę pamiętać do której kieszeni je wrzuciłem (szukanie kluczyków mając obie ręce zajęte zakupami....), po trzecie - nie muszę ich wyciągać z kieszeni żeby skorzystać z pilota i otworzyć samochód. I po czwarte, najważniejsze - wyrabiając sobie nawyk przypinania kluczyków bezpośrednio po wyjęciu ze stacyjki unikam ryzyka, że je zatrzasnę w samochodzie. 

Mam nadzieję, ze choć trochę Was przekonałem, że taka prosta rzecz jak trok potrafi być bardzo przydatna. Przejdźmy wiec do konkretów - do porównania dwóch troków. Zielony to marka Brandit, czarny - no-name z chińskiego portalu.


 Na zdjęciu mogą wydawać się bardzo podobne, w rzeczywistości - od razu je rozróżnicie. Zielony jest grubszy, cięższy - solidniejszy. Tyle, że poza tym - przez ponad rok używania innych różnic między nimi nie zauważyłem.... Oba pewnie siedzą na pasku, oba pewnie trzymają kluczyki, w żadnym nie puścił rzep -  oba sprawdzają się naprawdę dobrze względem postawionych przed nimi zadań.

Czy warto wiec dopłacać do Brandita? Moim zdanie - tak. Przekonuje mnie jego ciężar i wytrzymałość - jeśli macie za jego pomocą coś przytroczyć do plecaka (gdzie ryzyko zahaczenia o coś będzie dużo większe) - postawiłbym na Brandita. Ale do noszenia kluczy przy pasku - świetnie sprawdzi się każdy z nich. 

Tak więc jak będziecie buszować po internecie i natraficie na tego typu trok - zachęcam Was do wrzucenia go do koszyka. Brandit kosztuje ok 15zł, jego czarna kopia jest do trafienia za połowę tej ceny. A każdy z nich zaskoczy Was swoja przydatnością. A tymczasem - do zobaczenia w lesie!

Dziś jeszcze małe postscriptum. Udało mi się skontaktować z Morakniv i wyjaśnić kwestię tej nietypowej Mory 511. Potwierdzili, że jest to oficjalny produkt - jest to linia Duty, którą wprowadzili w Skandynawii i powoli będą rozszerzać na pozostałe kraje. A w międzyczasie - dotarła do mnie Mora 511 Color Of The Year 2026 i dołączyła do kolekcji...   


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Karabińczyki - porównanie

 Jednym ze sposobów troczenia sprzętu są karabińczyki. I choć brzmi to "taktycznie" - uwierzcie mi - sprawdza się w codziennym życ...