Nie tak dawno mogliście przeczytać o nożu Ganzo, który często gości w mojej kieszeni. Oprócz niego mam jeszcze jeden nóż tej marki, model F759. I choć również jest zielony - to zarówno funkcja jak i wygląd są odmienne od opisywanego wcześniej G-704...
A skoro już o wyglądzie mowa - poniżej kilka zdjęć.
Jak widać już na pierwszy rzut oka - jest on inspirowany modelami Spyderco. Czy to źle? Nie wiem, mi się ten nóż po prostu podoba.
Przejdźmy jednak do techniki. Ostrze wykonane ze stali 440C ma długość 65mm, cała głownia to 75mm. Po rozłożeniu nóż zajmuje 175mm, podczas gdy złożony to 103mm. Grubość noża (bez klipsa) to 10mm a sama głownia na 2,8mm. Ostrze blokowane jest za pomocą back-lock - całkiem solidnej i wytrzymałej blokady. Jeśli chodzi o sam klips - nie tylko pewnie utrzymuje nóż w kieszeni ale również można go dowolnie przekładać - a więc niezależnie czy nóż lubicie nosić czubkiem do góry czy do dołu, czy jesteście prawo- czy leworęczni - znajdziecie optymalne ustawienie dla siebie. Warto jeszcze dodać, ze waga noża to jedynie 68g - a więc na poziomie Opinela
A jak się korzysta z tego noża? Powiem Wam, że bardzo przyjemnie. Nóż jest lekki i dość niewielki, więc wygodnie się go nosi w kieszeni. Otwieranie noża okazuje się wygodne - a ponieważ służy do tego otwór - w oczywisty sposób jest ono możliwe oburącz. Podoba mi się wyprofilowanie głowni i szlif - nóż bardzo dobrze sprawdza się w obozowej kuchni jak i w precyzyjnych pracach w drewnie. Pomaga w tym wsparcie dla kciuka - możecie oprzeć go na otworze zyskując w ten sposób większą kontrolę prowadzenia ostrza i większą siłę. Minusy? Plastikowe okładki połączone z niewielką wagą dają wrażenie "zabawkowości" - ale to tylko wrażenie,bo nóż jest naprawdę uczciwym narzędziem.
Wiele więcej Wam nie powiem - przyznam się, ze używam tego noża dość sporadycznie. A dlaczego? Ponieważ wygrawerowałem sobie na nim logo forum którego jestem jednym z użytkowników - Przygotowani Polska (polecam wszystkim - świetni ludzi i kopalnia wiedzy). Z tego powodu nóż stanowi raczej dodatek w miejskiej dżungli niż mocno użytkowe narzędzie (jak opisywany wcześniej G704). Miałem jednak okazję pokorzystać z noża kolegi, on sam używa F759 jako podstawowego noża edc i obaj mamy podobne zdanie - od noża do użytkowania w życiu codziennym nie można wiele więcej wymagać. Jakość, ostrość, wytrzymałość - wszystko jest takie jak być powinno.
Czy wiec warto zainteresować się tym nożem? Jeśli potrzebujecie noża do edc - uważam, że F759 sprawdzi się dobrze i spełni Wasze wymagania. A tymczasem - do zobaczenia w lesie!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz