niedziela, 6 września 2026

Nóż Wild Trek 3w1

Dziś kilka słów o nożu, który dość regularnie pojawia się w jednym z dyskontów. Postanowiłem więc go kupić i sprawdzić ile jest wart. I chociaż to w zamyśle nóż bardziej ratowniczy -  to przeznaczyłem go do używania wokół domu.

To sprawiło, że zdecydowanie nie miał łatwego życia. Cięcie wszystkiego co akurat się nawinęło, łącznie z korzeniami, podważanie, rozłupywanie drewna, struganie -  ot, wszystkie ciężkie prace dookoła domu które musiałem zrobić nożem - Wild Trek był w kieszeni i gotowy do działania. 

Ale zanim napiszę co z tego wyszło - kilka danych technicznych i początkowych wrażeń. Nóż waży 108g, co jak na jego wymiary jest przeciętnym wynikiem. Waga ta jednak zaskakuje  - bo niby nie jest lekki a w ręku trzyma się go bardzo "plastikowo". Mocny wpływ na to ma rękojeść - ale z drugiej strony - czego oczekiwać po tak niskiej cenie... 

Pierwsze otwarcie i zaskoczenie - nóż ma wspomaganie otwierania. I to dość mocne. Samo otwarcie następuje za pomocą obustronnego kołka lub flippera - i powiem Wam, że nawet po ponad roku nóż otwiera się sprawnie i z konkretnym "kliknięciem". Tutaj - ewidentny plus dla tego noża.

Skoro już jesteśmy przy ostrzu - 83mm krawędzi tnącej (klinga dłuższa o ok 10mm), 2,5mm grubości - no nie jest to żadne maleństwo. Dodatkowo jeśli wierzyć opisowi - stal to 420. Szału nie ma, ale po pierwsze - przynajmniej jest podany rodzaj stali, po drugie - nie jest to wcale najgorsza stal a po trzecie (i tu zdradzę troszkę zakończenie posta) - dzielnie zniosła stawiane przed nią wymagania. 

A jak on wygląda? Cóż - jak nóż ratowniczy:


 Jak widzicie - szczególnie urodziwy nie jest. Ale liczy się co innego - wytrzymałość. Po roku intensywnego używania nadal działa. Nadal otwiera się sprawnie, pewnie zaskakuje blokada, nic się nie zepsuło ani nie złamało. OK, ostrze dostało luzów ale, choć wyczuwalne, to nie dyskwalifikują tego noża z użytku. 

Przy moim sposobie użytkowania tego noża nie miałem okazji sprawdzić wybijaka to szyb czy przecinaka do pasów - tak więc o skuteczności tych narzędzi niewiele mogę powiedzieć. Natomiast mogę Wam powiedzieć, ze wybijak do szyb jest mniej ostro zakończony niż w innych nożach które mam - mniej "rysuje" po kieszeni - nie niszczy ich tak. 

Na końcu zawsze pozostaje pytanie - czy warto? Czy jest to dobry nóż? Według mnie - tak, jest lepszy niż sugerowałaby cena jaką za niego dałem (20zł; a jak traficie na promocję - będzie za połowę tego...).  Oczywiście - znam tysiące noży lepszych od niego. Ale znam też noże które nie wytrzymały by tyle a kosztują 2-3 razy więcej. Jeśli wiec szukacie noża do codziennego męczenia wokół domu, którego nie będzie Wam żal, albo jeśli szukacie noża do wrzucenia do samochodu na wszelki wypadek - nie ma się co zastanawiać. A tymczasem - do zobaczenia w lesie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nóż Wild Trek 3w1

Dziś kilka słów o nożu, który dość regularnie pojawia się w jednym z dyskontów. Postanowiłem więc go kupić i sprawdzić ile jest wart. I choc...