niedziela, 25 stycznia 2026

Nóż na ostrza trapezowe

 Przeglądając różne strony o nożach wielokrotnie trafiałem na amerykańskie kanały na YT, gdzie bardzo pochlebnie wyrażali się o nożu na ostrza trapezowe. Więc gdy jeden wpadł mi w rękę - stwierdziłem, że trzeba samemu się przekonać co jest wart. Co z tego wyszło?

Rzeczony nóż znalazłem przypadkiem, w markecie spożywczym. Co prawda cena od razu sugerowała jakość (8zł...) ale stwierdziłem, ze nie o sam nóż chodzi lecz o wykorzystanie tego typu ostrza. Jak uznam, ze jest to coś co ma sens - poszukam lepszej jakościowo opcji. 

Po wyjęciu z pudełka - cóż - nie rozczarowałem się ani nie zaskoczyłem. Nóż rzeczywiście jest plastikowy aż do bólu - nawet blokada ostrza jest plastikowa. Tak - to nóż z back-lock z tworzywa sztucznego!! Czy to ma prawo działać?

Nie, nie ma prawa - i nie działa. To znaczy - ostrze "blokuje się" po otwarciu noża ale wystarczy mocniejszy nacisk i nóż składa się, nie bacząc na blokadę. To zdecydowanie nie jest bezpieczne i taki produkt według mnie powinien zostać wycofany niezwłocznie.   

A jak to "cudo" wygląda?


 
Danych technicznych Wam nie podam - bo szkoda na to czasu - tak fatalny jest ten nóż. 

Ale wróćmy do samego ostrza trapezowego. Czy jest warte zachodu? Ostatnimi czasu pozamawiałem trochę więcej paczek z internetu i tym nożem najczęściej je otwierałem. I to tego ostrze sprawdziło się wyśmienicie. Jest grubsze niż ostrze w tapeciaku, sztywniejsze, ale wciąż ostre jak brzytwa. I całkiem nieźle trzyma tą ostrość - pociąłem tym sporo kartonów i jeszcze nie musiałem go wymieniać. Ze względu na swoją grubość (i ogólny brak jakości noża...) zdecydowanie nie nadaje się do cięższych prac, ale ołówek można nim zaostrzyć a więc i nastrugać wiórków pod rozpałkę. 

Podsumowując - jesli natraficie na ten nóż w sklepie - uciekajcie. Po prostu uciekajcie. Ale praca samego ostrza jako otwieracza do paczek i "pogromcy kartonów" muszę przyznać - podoba mi się. Po paru tygodniach testów stwierdziłem, że podoba mi się takie narzędzie - więc jestem na etapie poszukiwania rozsądnej jakości noża do tego typu ostrzy. Jak coś fajnego wpadnie mi w ręce - podzielę się z Wami wrażeniami. A tymczasem - do zobaczenia w lesie!  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Siekiera Juco

 Pierwszą siekierą jaką kupiłem była marketówka. I przyznam Wam, że mam ją do dziś - jeździ ze mną w zestawie samochodowym... Jednak do częs...