Święta coraz bliżej, więc jak co roku czas napisać posta którego pewnie podrzucicie swoim najbliższym jako inspirację. Bo jak święta to i prezenty.
Co mi wpadło w oko w tym roku? Zacznijmy od noża. Wiem, że każdy ma swoje preferencje jeśli chodzi o ostrze, boje o to który nóż jest najlepszy do lasu przeszły do legendy - zakładam więc, że jeśli nie znacie dokładnie modelu który skradł serce obdarowanego - możecie nie chcieć ryzykować. Ale zawsze możecie sprezentować jakiś nietypowy nóż. Tylko jak pośród udziwnionych wyrobów nożopodobnych znaleźć coś ciekawego? Z pomocą przyjdzie Cold Steel z modelem Bushmen. Naprawdę spory nóż, znanej firmy (więc nie ma obaw o jakość...), za to jest to nóż jedyny w swoim rodzaju. A co w nim wyjątkowego? Otóż jego rękojeść jest przystosowana do osadzenia na drzewcu. Ma nawet miejsce na wbicie gwoździa mocującego. Jestem pewien, że, ze względu na nietypowość rozwiązania, szanse na zdublowanie ostrza u obdarowanego będą znikome.
Jak już jesteśmy przy ostrzu - przyda się zawsze osełka. Rodzajów osełek jest mnóstwo (od kieszonkowych za 20-25zł po systemy ostrzące za kilkaset zł), każdy jednak znajdzie swoje miejsce w survivalu. Zawsze przecież warto mieć pod ręką coś czym można poprawić krawędź tnącą narzędzia.
Kolejny na liście niech będzie komin typu buff. Ten prezent będzie zdecydowanie praktyczny - w końcu mamy zimę i dodatkowa ochrona szyi zawsze mile widziana), tu przebierać możecie w kolorach i wzorach - na pewno znajdziecie coś co spodoba się obdarowanej przez Was osobie
Praktyczną rzeczą mogą być również składane butelki. Nie zajmują wiele miejsca, a zdecydowanie przydadzą się do przeniesienia zapasu wody podczas wyprawy.
Jeśli mowa o wodzie - czasem przenosimy ze sobą przedmioty które tej wody nie do końca lubią. Wtedy przyda się dry bag - worek wodoodporny, który sprawi, ze przenoszone przez nas rzeczy pozostaną suche. Ale nie tylko - bo wodoodporność tego worka działa przecież w dwie strony. A to znaczy, że mając mokre ciuchy można je włożyć w worku do plecaka, nie martwiąc się o przesiąkanie wody do innych elementów znajdujących się w plecaku.
A nawiązując do mojego niedawnego wpisu dotyczącego łączności awaryjnej - świetnym prezentem, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych będą krótkofalówki PMR. Korzystanie z nich na wycieczkach czy spacerach po lesie zapewni Wam ogrom zabawy a w sytuacjach awaryjnych - będziecie mieli świetny środek komunikacji.
Jak zazwyczaj - powyższa lista nie wyczerpuje w żaden sposób tematu prezentów. Zachęcam Was więc do sprawdzenia moich poprzednich wpisów - tam znajdziecie więcej pomysłów. A tymczasem - do zobaczenia w lesie!
komin w zimie wygrywa :D
OdpowiedzUsuńDrogi Anonimowy,
UsuńKomin w zimie wygrywa, tym bardziej, że jest to prezent do użycia "na już". Ale myślę, że każdy z powyższych będzie ciekawym rozwiązaniem
Pozdrawiam
Bushmot